Klimatyzacja nie chłodzi w upał? Co sprawdzić przed wezwaniem serwisu

Klimatyzacja nie chłodzi w upał? Co sprawdzić przed wezwaniem serwisu

Gdy za oknem jest ponad 30 stopni, klimatyzator pracuje na granicy swoich możliwości i każda drobna usterka szybko daje o sobie znać. Serwisanci w Łodzi, Warszawie i innych dużych miastach mają wtedy kalendarze zapełnione na wiele dni, a części i środki serwisowe dokupują na bieżąco, na przykład w hurtowni klimatyzacji w Łodzi. Zanim jednak zadzwonisz po fachowca, warto sprawdzić kilka rzeczy, które często okazują się przyczyną słabego chłodzenia. Część z nich da się wykluczyć w kwadrans, bez narzędzi i bez zaglądania do wnętrza urządzenia.

Najpierw tryb i ustawienia

Brzmi banalnie, ale wiele zgłoszeń kończy się na pilocie. Warto upewnić się, że urządzenie pracuje w trybie chłodzenia, a nie w trybie wentylacji, osuszania czy automatycznym, oraz że nie jest włączony tryb ekonomiczny ograniczający moc. Słabe baterie w pilocie potrafią sprawić, że polecenia nie docierają do jednostki. Przy pełnym słońcu i odsłoniętych oknach nawet sprawny klimatyzator może nie nadążać, dlatego w upał pomagają rolety lub zasłony od strony nasłonecznionej.

Zapchane filtry

Filtry w jednostce wewnętrznej zatrzymują kurz, sierść i pyłki. Zapchane ograniczają przepływ powietrza, przez co z nawiewu wydobywa się niewiele chłodu, a wymiennik może zacząć pokrywać się lodem. Filtry wyjmuje się po otwarciu panelu, myje w letniej wodzie i suszy przed założeniem. Jeśli z urządzenia czuć nieprzyjemny zapach, przyda się czyszczenie i dezynfekcja wymiennika specjalnym preparatem, a przy mocnym zabrudzeniu przegląd serwisowy.

Lód na rurach i wyciek czynnika

Oszronione rury przy jednostce zewnętrznej albo lód na wymienniku mimo czystych filtrów to sygnał, że w instalacji może brakować czynnika chłodniczego. Urządzenie trzeba wtedy wyłączyć i wezwać serwis. Szukanie nieszczelności i uzupełnianie czynnika mogą wykonywać wyłącznie osoby z certyfikatem F-gazowym, a czynniki chłodnicze sprzedawane są w hurtowniach branżowych, takich jak KLIMAZBYT (https://www.klimazbyt.pl/pl/c/Czynniki-chlodnicze/159), instalatorom z odpowiednimi uprawnieniami. Dolewanie czynnika bez naprawy wycieku nie ma sensu, bo problem szybko wróci.

Jednostka zewnętrzna musi oddychać

Agregat oddaje na zewnątrz ciepło zabrane z mieszkania. Jeśli jego lamele są zarośnięte kurzem i pajęczynami, zasłonięte kartonami albo urządzenie stoi w ciasnej, nagrzanej wnęce, chłodzenie słabnie. Przestrzeń wokół agregatu powinna być wolna, a lamele można delikatnie oczyścić miękką szczotką. Myjki ciśnieniowej lepiej nie używać, bo łatwo zagiąć cienkie żeberka wymiennika. Agregat stojący na balkonie w pełnym słońcu pracuje w trudniejszych warunkach, więc pomaga zacienienie, pod warunkiem że nie ogranicza przepływu powietrza.

Woda kapie z jednostki

Skropliny powinny spływać rurką odpływową do kanalizacji lub na zewnątrz. Gdy woda kapie z jednostki wewnętrznej, zwykle oznacza to zatkany odpływ, przechylone urządzenie albo awarię pompki skroplin. Udrożnienie odpływu to częsta usługa, ale usterka zostawiona bez reakcji potrafi zniszczyć ścianę i podłogę. Zabrudzona pompka skroplin zaczyna też pracować głośniej i to bywa pierwszy sygnał problemu.

Kiedy od razu dzwonić po serwis

  • urządzenie wyświetla kod błędu lub samo się wyłącza,
  • przy połączeniach rur widać tłuste ślady oleju,
  • agregat pracuje głośniej niż zwykle albo słychać stukanie,
  • po wyczyszczeniu filtrów chłodzenie nadal jest słabe,
  • czuć zapach spalenizny, wtedy urządzenie trzeba natychmiast odłączyć od zasilania.

Przy zgłoszeniu warto podać model urządzenia, datę ostatniego przeglądu i opis objawów, najlepiej ze zdjęciem kodu błędu. Serwisant przyjedzie wtedy przygotowany, a wizyta potrwa krócej. Regularny przegląd, najlepiej przed sezonem lub tuż po nim, zmniejsza ryzyko, że awaria trafi akurat na najgorętszy tydzień lata.